Druga w twórczości Siergieja Lebiediewa powieść wydaje się kontynuacją jego debiutu (Granica zapomnienia), choć nie łączy ich ani bohater, ani wątek fabularny. Rok komety to powieść o strachu jako jednym z prawdziwych „więzów”, które spętały sowiecką rzeczywistość, zamieniając ją w fortecę. To także historia zniszczenia monolitu i wyzwolenia od terroru.
Lebiediew pisze z oszałamiającym pięknem i wstrząsającą wnikliwością o dzieciństwie i dorastaniu w schyłkowym okresie imperium, tworząc nieoczekiwane powiązanie między małym światem dziecka a upadkiem Związku Radzieckiego. Bohater Siergieja Lebiediewa zdaje się odtwarzać świat w czasie, przezwyciężając nieobecność przeszłości: „Stałem się wywiadowcą własnego rozwoju, szpiegiem działającym na rzecz swojej przyszłości. I tylko dlatego w moim życiu wydarzyło się to, co się wydarzyło”.
Autor po raz kolejny wykazuje się mistrzostwem i niezwykłą dbałością o detale.
Recenzje zagraniczne
Obsesyjna, momentami irytująca podróż, która prowadzi do odkrycia Wielkiego Kłamstwa, a zarazem do poczucia, że historia jest w ruchu, że kometa się zbliża… Na naszych oczach motyl próbuje wydostać się z poczwarki, a my nie wiemy, czy mu się to uda.
Le Monde
Siergiej Lebiediew pokazuje, że historia odsłania się i rozwija poprzez przywoływanie oraz rekonstrukcję intymnych, wysoce osobistych doświadczeń, sięgających najdrobniejszych szczegółów egzystencji, które ostatecznie ujawniają cechy historii sowieckiej. Jest to historia – jak podkreśla Lebiediew – naznaczona oporem: oporem życia wewnętrznego i wolnej woli, skrywanej pod pozorną akceptacją systemu.
La Cause littéraire
Jedna z najlepszych książek roku, a być może jedna z najlepszych powieści, jakie powstały w Rosji w tym pokoleniu.
Shelf Awareness
Podobnie jak Granica zapomnienia, także ta książka, koncentruje się na próbie odzyskania przeszłości spod potężnej narracji władzy. (…) To inteligentna, przekonująca i wzruszająca powieść.
Publishers Weekly
Wielka powieść, połączenie magicznego myślenia i materializmu dialektycznego, koniecznej demistyfikacji i paradoksalnego szacunku.
Charybde 27